Okreś przedświąteczny jest bardzo ciekawy z punktu widzenia logistyki. To właśnie w tym okresie firmy transportowe “zbierają żniwo” i dostają najwięcej zleceń, niestety często to tylko drobnica :-(
Mnie jednak gryzie inna sprawa. Każdy zakłada, że natłok pracy uniemożliwi terminowe realizowanie dostaw. Jest w tym troche prawdy – na drogach jest więcej pojazdów i zamówień jest więcej przez co roboty mamy zbyt dużo. Ale jakoś się kręci i byłoby znacznie łatwiej gdyby klienci dbali o przesyłki nie tylko w ostatni tydzień przed świetami, ale również dwa i trzy przed :)
No ale cóż, pewnych rzeczy nie da się zmienć.

Życzę wszystkim Wesołych i dobrze zaplanowanych Świąt Bożego Narodzenia!



No Responses Yet to “Czemu na ostatnią chwilę?”  

  1. No Comments Yet

Leave a Reply